Zaloguj się do usług
bezpieczeństwa
20 kwietnia 2021
Kolejne oszustwa "na zbiórkę charytatywną"

Równo miesiąc po tym jak opisaliśmy na naszej stronie wyjątkowo podłe oszustwo podszywania się pod zbiórkę charytatywną, okazało się, że – niestety – dla niektórych łobuzów okazało się to sposobem na życie.

Analizując witryny związane z potencjalnym scamem fakenewsowym trafiliśmy na adres IP 146.59.19.60. A na nim, oprócz wariacji „globalpres” znaleźliśmy coś więcej:

 

Witryny zrzuta.com.pl i pomoc-emilka.pl bardzo łatwo pomylić z faktycznymi witrynami charytatywnych zbiórek, a treść opisu proszącego o wsparcie chwyta za serce, jakby była prawdziwa. Cóż – jest prawdziwa. Skopiowana litera w literę i zdjęcie w zdjęcie z faktycznej, istniejącej akcji charytatywnej na jednym z poświęconych im serwisów!

Dodatkowo adres pierwszej z tych witryn, bardzo podobny do prawdziwego serwisu, może wprowadzać w błąd potencjalnych darczyńców, co ciekawe, wpisanie adresu rzekomej strony głównej, za każdym razem prowadzi do jednej, konkretnej „akcji charytatywnej”. Witryna oszustów głównej strony najzwyczajniej w świecie nie ma.

O co w tym chodzi?

W opisywanej sytuacji oszuści nie wykradają nam naszych loginów, czy haseł do kont bankowych. Nie podstawiają też (przynajmniej w przypadkach, które analizowaliśmy) fałszywych bramek płatności. W ogóle niczego nie podstawiają - socjotechnicznymi sztuczkami przekonują nas, byśmy przelali pieniądze na podany przez nich numer konta. Kiedy w grudniu ub.r. Niebezpiecznik opisywał „zbiórkę na chorego Franka” (ten sam schemat) prezentowane na niej konto było powiązane z giełdą kryptowalut, na której zapewne oszust szybko zamieniał „datki” na bit-, lite-, czy inne -coiny. W opisywanych przez nas przypadkach jedno z kont było utrzymywane w banku Credit Agricole, o czym – publikując krótkie ostrzeżenie na Twitterze – poinformowaliśmy wtedy Przemysława Przybylskiego, rzecznika banku. Na koniec dnia rzecznik przekazał wyjątkowo dobrą wiadomość:

Odpowiednim służbom w banku sprawdzenie konta nie zajęło długo, a przestępcom udało się odciąć jedno ze źródeł, brawo! Obawiamy się tylko, że możemy mieć do czynienia z hydrą, której po ucięciu jednej głowy odrośnie kilka, ale dlaczego mamy rezygnować z tej walki? Smauga też nie miało dać się zabić, a Bard z Miasta na Jeziorze jakoś radę dał.

Uważajcie na siebie. A jeśli ktoś usiłuje zagrać na emocjach i na Waszym dobrym sercu, a dodatkowo chce od Was pieniędzy – uważajcie podwójnie. Na pewno jest wiele dzieci, które potrzebują pomocy – niech to nie będą dzieci oszustów.


Dowiedziałeś się o zagrożeniu?

Poinformuj nas!

Zgłoś incydent

Załącz plik

(jeśli zgłaszasz przypadek phishingu, zapisz mail (przesuń go z programu pocztowego na pulpit komputera lub wybierz opcję plik/zapisz jako), a następnie załącz)

Nie jestem człowiekiem
Jeśli zgłoszenie dotyczy bezpieczeństwa dzieci, zgłoś je również pod http://www.dyzurnet.pl