Oszustwo na Booking.com wraca na wakacje. Fałszywe wiadomości na WhatsApp wyłudzają dane kart

Dostajesz wiadomość na WhatsApp ze swoim imieniem i nazwiskiem, faktycznym numerem swojej rezerwacji w Booking.com i informacją o konieczności dopłaty? Jeśli wiadomość dotyczy dopłaty i prowadzi do płatności poza oficjalnym serwisem – to oszustwo!
Booking.com to potentat na rynku turystycznym z przychodami przekraczającymi 17 mld USD (2022). W kwietniu tego roku firma przyznała, iż padła ofiarą włamania, nie informując jednak ile osób mogło być dotkniętych jego efektami. Wiele wskazuje na to, że możemy się o tym dowiedzieć teraz, na początku wakacji.
Oszuści znają Twoje imię i nazwisko
Podejrzane wiadomości z Booking.com to od lat swoisty element wakacyjnego krajobrazu. O oszustwie z podszyciem pod wydawać by się mogło wiarygodne konto dostawcy usługi pisaliśmy dwa lata temu, odnosząc się w tekście do sytuacji z jeszcze wcześniejszych wakacji.
Według potwierdzonych informacji CERT Orange Polska w obecnej kampanii do ofiar trafiają wiadomości zawierające faktyczne numery ich rezerwacji oraz faktyczne personalia osoby, która składała rezerwację. Wiadomości przychodzą przez WhatsApp, a dane nadawcy są zgodne z danymi faktycznego właściciela miejsca noclegowego.


Dalszy ciąg oszustwa „na rezerwację” opisywała na naszych łamach w styczniu, w okresie ferii, Julia Jancelewicz. O podobnym schemacie ostrzegaliśmy też – w tamtym przypadku również chodziło o booking.com – w sierpniu ub.r.:
- oszust podszywa się pod faktycznego usługodawcę za pośrednictwem:
- lub – w przypadku przejęcia dostępu do konta dostawcy usługi – z interfejsu Booking.com(!)
- ofiara dostaje informację o rzekomych problemach z płatnością
- ta wygląda wiarygodnie, bowiem zawiera personalia ofiary i faktyczny numer jej rezerwacji
- oszust podsuwa fałszywą stronę do wpisania numeru karty, który od razu trafia w ręce przestępcy
Jak nie dać się oszukać „na Booking.com”?
- Sygnały ostrzegawcze to:
- kontakt przez WhatsApp zamiast oficjalnego panelu
- presja czasu
- prośba o dopłatę przez zewnętrzny link
- płatność poza oficjalną domeną
- wiadomość zawierająca prawdziwe dane, ale prowadząca poza serwis
Prośba o pilną dopłatę do rezerwacji online powinna wzbudzić szczególną ostrożność. Możliwość, że coś takiego będzie miało miejsce, jest tak nikła, że lepiej założyć, iż mamy do czynienia z oszustwem.
Jeśli masz wątpliwości, przede wszystkim sprawdź adres strony docelowej. Kliknięcie w link nie jest groźne – najważniejsze, by nie podawać danych na stronie, co do której nie masz absolutnej pewności, że jest właściwa. W przypadku opisywanej firmy płatności dokonuj wyłącznie w domenie booking.com.
Warto pamiętać: to, że ktoś pisze do Ciebie używając Twoich personaliów i zna numer Twojej rezerwacji – wciąż może być oszustwem! Lepiej być nieufnym niż stracić budżet na całe wakacje.
Co zrobić jeśli podałem/am dane mojej karty?
Przy tego typu kampaniach przestępcy najczęściej okradają ofiary na bieżąco. W takiej sytuacji czas jest kluczowy.
- natychmiast zablokuj kartę, której dane podałeś/aś oszustom
- skontaktuj się z bankiem i poinformuj ich o tym
Orange Polska bierze udział w finansowanym przez Unię Europejską projekcie ThreatChase (ThreatChase – Open Platform for Protection against Phishing). Celem projektu jest stworzenie i wprowadzenie platformy wspomagającej strukturyzację danych w zakresie phishingowych adresów i domen oraz proaktywnie zapobiegającej skutkom ataków phishingowych. Obserwuj ThreatChase na LinkedIn.