hamburger

(jeśli zgłaszasz przypadek phishingu, zapisz mail (przesuń go z programu pocztowego na pulpit komputera lub wybierz opcję plik/zapisz jako), a następnie załącz)

Podejrzany SMS prześlij na nr 508 700 900

Jeśli zgłoszenie dotyczy bezpieczeństwa dzieci, zgłoś je również pod http://www.dyzurnet.pl
@CERT_OPL

To wygląda jak szybki zarobek. W praktyce może skończyć się dużą stratą. Przeczytaj, jak rozpoznać fałszywą ofertę pracy.

SMS-y z obietnicą łatwego zarobku kierują odbiorców na Telegram, gdzie oszuści proponują pozornie płatne zadania. Analiza CERT Orange Polska dowodzi, że mamy do czynienia ze znanym, opisanym przez nas półtora roku temu przebiegłym schematem oszustwa.

W ostatnich dniach systemy bezpieczeństwa CERT Orange Polska odnotowały wyraźny wzrost tydzień do tygodnia liczby blokowanych SMS-ów zawierających rzekome oferty pracy z linkami do komunikatora Telegram. Wstępna analiza wykazała podobieństwo kampanii do opisywanego przez nas blisko półtora roku temu schematu oszustwa – z tą różnicą, że tym razem SMS-y przychodziły od nadawców m.in. podszywających się pod agencje pośrednictwa pracy.

Zdecydowaliśmy się przyjrzeć tej kampanii dokładniej, zwłaszcza iż w serwisie X i na kilku odnoszących się do tego wpisu witrynach medialnych pojawiły się tezy, iż może ona być związana z aktywnością wrogich służb specjalnych. Analizowane przez nas przypadki dowiodły, że mamy po prostu do czynienia ze znanym schematem oszustwa.

Zaczyna się od SMS-a

SMS-y przychodziły od różnych nadawców:

  • Adecco
  • Adecco B
  • Adecco [NR] (numer od 1 do 25)
  • Indeed
  • Indeed [LITERA] (różne litery)
  • info
  • karriere
  • karriereTG
  • KMI
  • Line
  • Randstad [1-5]
  • SinoJobs
  • TeIegram
  • Telegram
  • TikTok
  • TKtele
  • TKtelen
  • TPtele
  • Verify
  • whatsapp
  • WUQ

Fakt, iż oszuści podszywali się również pod Adecco czy Randstad, może sprawić u niektórych internautów wrażenie, że faktycznie duże firmy rekrutują ich do pracy. Jeśli chodzi o treść wiadomości, w znacznej większości rzekomym nadawcą był „Jason”. Linki kierowały do kilku kont na Telegramie.

Rekrutacja do… klikania (a następnie okradzenia)

Poszliśmy więc śladem linków i tym razem to my podszyliśmy się pod osobę zainteresowaną łatwym zarobkiem. Na Telegramie zamiast Jasona odezwała się Sophie. Pytanie o różnicę w personaliach zignorowała, skierowała nas na inne konto na Telegramie, które okazało się botem. Bot nie reagował na wiadomości, dlatego zostaliśmy poproszeni o podanie numeru telefonu. W tym momencie okazało się, że pracy… nie dostaniemy. Dlaczego?

Podałeś mi numer telefonu, którego nie ma w naszej bazie. Nie wysyłaliśmy do ciebie naszej oferty pracy. Nie kwalifikujesz się.

Nie był to jednak duży problem. W rozmowie z kolejnym oszustem użyliśmy już potwierdzonego numeru telefonu, który dostał ofertę z konkretnym linkiem na Telegramie.

Opisywaliśmy podobny schemat w kwietniu ubiegłego roku. Wówczas oszuści wykorzystywali Allegro i prosili o przesyłanie zrzutów ekranu potwierdzających polubienie aukcji, a w obecnej kampanii wykorzystują filmy publikowane na TikToku.

W kolejnym kroku nieświadomemu internaucie taka rekrutacja może wydać się naprawdę opłacalna. Nasze ubiegłoroczne śledztwo, a także liczne wypowiedzi z facebookowych grup poświęconych scamom, dowodzą, że oszuści faktycznie robią przelewy. Co więcej, na coraz wyższe kwoty! Na czym zatem polega mechanizm oszustwa?

Od prania pieniędzy do przelewu, którego już nie oddadzą

Po pierwsze, sądząc po danych nadawców przelewów, ofiara może brać udział w procesie prania pieniędzy. Podczas szczegółowej analizy mechanizmu oszustwa w ubiegłym roku od początku współpracowaliśmy z jednym z banków. W przeciwnym przypadku przyjęcie środków może wiązać się z ryzykiem odpowiedzialności prawnej, zależnie od okoliczności.

Kluczem do tego motywu oszustwa nie jest jednak przyjmowanie przelewów na drobne kwoty. W opisywanym schemacie jako element kolejnych zadań ofiara wykonuje coraz wyższe przelewy, a oszuści zwracają jej wyższe kwoty. W ten sposób budują zaufanie ofiary, by w sytuacji, gdy przelew sięgnie dziesiątek tysięcy złotych… zniknąć.

Analiza przebiegu rozmów, rodzaju proponowanych zadań oraz mechanizmu kolejnych przelewów wskazuje, że mamy do czynienia ze znanym schematem oszustwa opartym na budowaniu zaufania ofiary. Taki sam mechanizm opisywaliśmy już wcześniej: najpierw pojawiają się proste, pozornie płatne zadania, a następnie prośba o wykonanie przelewu na coraz większą kwotę.

W analizowanych przez nas przykładach nie znaleźliśmy przesłanek, które pozwalałyby uznać tę kampanię za rekrutację osób do działalności wywiadowczej. Nie należy jednak lekceważyć samego oszustwa. Nie odpowiadaj na takie wiadomości, nie przechodź na wskazane konto w komunikatorze, nie przekazuj danych i nie wykonuj przelewów na polecenie nieznanych osób.

I pamiętaj, że niepotwierdzone interpretacje mogą niepotrzebnie zwiększać niepokój odbiorców.