Oszustwa „na OLX” trwają nieprzerwanie

Sprzedajesz na OLX, Allegro Lokalnie, czy podobnym serwisie? Choć o oszustwach przy sprzedaży w tego typu serwisach ostatnio zrobiło się nieco ciszej, wciąż mają miejsce. Jeden z przykładów trafił dziś do CERT Orange Polska.
Jeśli wystawialiście kiedykolwiek coś na OLX, czy w podobnych serwisach, prawdopodobnie zetknęliście się z sytuacją, gdy w ciągu kilku-kilkunastu minut po publikacji ogłoszenia zaczynali pisać do Was nieznajomi na WhatsAppie.

Dlaczego akurat na WhatsApp? Ponieważ ten kanał komunikacji nie jest kontrolowany przez serwis, w ramach którego dokonujesz transakcji. Co więcej:
- jeśli zadzwonisz na podany numer, prawdopodobnie nikt nie odbierze; używane do tego typu kampanii numery są połączone jedynie z kontem WhatsApp, niekiedy są nawet zablokowane u pierwotnego dostawcy jako powiązane z oszustwem
- do ofiary nie pisze matka z małym dzieckiem; zdjęcie jest skradzione z internetu (lub stworzone AI) – to socjotechniczna sztuczka, małe dziecko i rodzinna atmosfera budzą zaufanie
Jak dalej wygląda oszustwo na OLX?
Jego schemat opisywaliśmy na naszych łamach już wielokrotnie, ale takie informacje warto raz na jakiś czas odświeżyć. Najpierw atakujący wprowadza presję czasu (naciska na szybki odbiór). Następnie usiłuje wpłynąć na ofiarę zapewnieniem, że wszystkim się zajmie, kurier zapakuje paczkę – wystarczy tylko przygotować ją do odbioru.

Ofiara podaje adres, by zaledwie po dwóch minutach otrzymać prośbę o odebranie e-email i „potwierdzenie płatności”, by odebrać rzekomo wpłacone pieniądze. Ofiara w tym momencie upewniła się już, że ma do czynienia z oszustem…

…jednak przysłała nam również e-maila od atakującego:

Co jest nie tak? To widać z na pierwszy rzut oka. Spójrzcie na adres nadawcy. Domena zh-cns-ninegame[.]com nie ma nic wspólnego z OLX. Atakujący widocznie liczy, iż ofierze wystarczy nazwa „OLX wysyłka” z numerem jego oferty i na resztę nie zwróci już uwagi.
A co się stanie, jeśli zdecydujemy się „potwierdzić sprzedaż”?

Wygląda jak mBank tylko na pierwszy rzut oka. Wystarczy spojrzeć na adres strony, kończący się na „top”, by mieć pewność, że nie ma to nic wspólnego z bankiem. Oszust okazał się nawet na tyle bezczelny, że na końcu udającej bank strony umieścił logo kampanii, ostrzegającej przed… fałszywymi wiadomościami.
Jak nie dać się oszukać?
Oszustwo „na OLX” jest łatwe do wyłapania, jeśli wiemy, na co zwracać uwagę. Wyznaczniki dowodzące, że mamy do czynienia z przekrętem, to:
- wiadomość z WhatsApp lub innego komunikatora; wiadomość z innego źródła niż wewnętrzne z aplikacji/strony OLX traktuj jako oszustwo
- link podawany za pośrednictwem komunikatora; możesz go też sprawdzić, jeśli nie prowadzi na OLX czy inny serwis, na którym sprzedajesz – to oszustwo
- nie istnieje procedura, wymagająca zalogowania się na konto bankowe, by uzyskać dostęp do wpłaconych pieniędzy; jeśli ktoś tego od Ciebie wymaga – jest oszustem
- jeśli przyszedł do Ciebie mail „z OLX” – sprawdź adres nadawcy zanim podejmiesz jakiekolwiek aktywności
Warto też przeczytać nasz poradnik „Jak bezpiecznie płacić w internecie”. Masz w gronie bliskich lub dalszych znajomych kogoś, kto w Twojej opinii mógłby paść ofiarą takiego oszustwa? Koniecznie wyślij mu link do tego tekstu i poradnika!