Ten błąd kosztuje kierowców tysiące złotych. Zobacz, jak działa nowy przekręt na „mObywatela”

Wracasz z trasy, a na Twój telefon przychodzi SMS. Nadawca? Rzekomo system mObywatel. Treść? „Masz niezapłacony mandat za przekroczenie prędkości, ale jeśli zapłacisz w ciągu 24 godzin, dostaniesz 50% zniżki”. Brzmi jak świetna okazja, by szybko zamknąć nieprzyjemną sprawę? Uważaj, bo to początek problemu.
Nowa fala oszustw wymierzona w polskich kierowców przybiera na sile. Cyberprzestępcy perfekcyjnie grają na naszych emocjach – wykorzystują strach przed rosnącymi karami i chęć szybkiego zaoszczędzenia pieniędzy. Zobacz, jak krok po kroku wygląda ten atak, by nie stać się kolejną ofiarą.
SMS, który ma wywołać panikę
Wszystko zaczyna się od wiadomości tekstowej:
[mObywatel][Numer dokumentu] Numer sprawy: PL-2026-886521 [Data wydania] 29 maja 2026 r.
[Szczegóły wykroczenia] Przekroczenie prędkości:Do właściciela pojazdu: System potwierdził, że Twój wpis o wykroczeniu drogowym wszedł w fazę rozliczeń. Zgodnie z odpowiednimi zmianami w przepisach ruchu drogowego, nadal możesz skorzystać z 50% zniżki na mandat, ale zniżka ta automatycznie wygaśnie po 24 godzinach
Konsekwencje braku zapłaty:
– Kwota mandatu zostanie natychmiast przywrócona do pierwotnej wysokości.
– Opłata za opóźnienie w płatności w wysokości 0,5% bedzie naliczana codziennie.
– Ten wpis o wykroczeniu uniemożliwi Twojemu pojazdowi zaliczenie corocznego przeglądu technicznego.
Aby wyświetlić szczegóły naruszenia i zapłacić grzywne, prosimy o odwiedzenie poniższego linku:
hxxps://infomobywatel-oplata[.]cc/pl
W treści pojawia się fałszywy numer sprawy i groźba: jeśli nie uregulujesz mandatu natychmiast, kwota wzrośnie, zaczną rosnąć odsetki, a Twój samochód… nie przejdzie corocznego przeglądu technicznego. To oczywiście absolutna bzdura, ale w stresie i pośpiechu wielu kierowców traci czujność i klika w załączony link. Co dzieje się dalej?

Rządowa strona z… Wysp Kokosowych
Link z SMS-a przenosi ofiarę na stronę internetową, która na pierwszy rzut oka wygląda bardzo wiarygodnie. Jest polskie godło, jest znajomy interfejs i nawet „ekran ładowania” aplikacji mObywatel. Jeśli jednak spojrzysz na pasek adresu URL, szybko zorientujesz się, że coś tu nie gra.
Adres, który się wyświetla to infomobywatel-oplata[.]cc. Prawdziwe strony polskiej administracji zawsze kończą się na .gov.pl. Końcówka .cc to domena krajowa przypisana do… australijskich Wysp Kokosowych.
Strona jest przygotowana w taki sposób, by utwierdzić Cię w przekonaniu, że masz problem. Po wpisaniu jakiegokolwiek numeru rejestracyjnego (nawet zmyślonego!), system od razu „odnajduje” mandat na kwotę 91 zł (po obiecanej zniżce z 182 zł) i nakłania do natychmiastowej opłaty. Oszuści zdradzają się tutaj jeszcze jednym szczegółem – łamaną polszczyzną. Komunikaty w stylu „Istnieje niezapłacona mandat drogowy” to znak rozpoznawczy translatorów.
Kradzież. Nie chodzi o 91 złotych!
Docieramy do najważniejszego momentu całej operacji. Oszuści informują, że „Akceptowane są wyłącznie płatności kartą”. Proszą o podanie wszystkich wrażliwych danych:
- numeru karty płatniczej
- daty ważności
- kodu CVV/CVC
- imienia i nazwiska
Jeśli myślisz, że ryzykujesz utratę zaledwie 91 złotych, jesteś w ogromnym błędzie. Podając te informacje dajesz przestępcom pełen dostęp do swoich pieniędzy. W ułamku sekundy Twoja karta może zostać podpięta do wirtualnego portfela oszusta (np. na drugim końcu świata) i obciążona na tysiące złotych, aż do wyczerpania limitów na Twoim koncie.

Jak się chronić przed smishingiem? 3 złote zasady
- Zawsze sprawdzaj adres strony internetowej. Zanim wpiszesz gdziekolwiek dane swojej karty, spójrz na pasek adresu. Jeśli nie jest to oficjalna witryna Twojego banku lub zaufanego operatora płatności, uciekaj stamtąd natychmiast.
- Ignoruj presję czasu. Urzędy państwowe ani policja nigdy nie wysyłają SMS-ów z linkami do szybkich płatności z „promocją ważną tylko 24 godziny”. Presja to główna broń złodziei.
- Sprawdzaj mandaty u źródła. Jeśli masz wątpliwości, czy nie fotoradar nie zrobił Ci zdjęcia, po prostu zaloguj się do oficjalnej, bezpiecznej aplikacji mObywatel (pobranej z Google Play lub App Store) i tam w odpowiedniej zakładce sprawdź swoje ewentualne punkty karne i mandaty.
Prześlij ten artykuł znajomym kierowcom – ten jeden klik w SMS-ie naprawdę może kosztować majątek! A jeśli sam otrzymałeś taką wiadomość – po prostu ją usuń. Mandaty zweryfikujesz w oficjalnej aplikacji mObywatel (AppStore – https://apps.apple.com/pl/app/mobywatel/id1339613469 ; Google Play – https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.nask.mobywatel)