To nie elitarna karta PLL LOT – oszuści chcą dane Twojej karty płatniczej

Trwające wciąż wakacje to czas wzmożonej aktywności internetowych oszustów w kontekście podróży i wypoczynku. Do CERT Orange Polska trafiła kolejna kampania – tym razem podszywająca się pod PLL LOT. Zamiast zakupu elitarnej karty premium – oszuści wyczyszczą Twoją kartę… płatniczą. Stronę docelową oczywiście blokuje CyberTarcza Orange.
Jeśli nie celebryci – w tym zapowiadający walkę z fałszywymi reklamami na Facebooku Rafał Brzoska – to renomowane firmy. Nasz mechanizm przeszukujący Facebooka pod kątem oszustw algorytm trafił na reklamę sugerującą, iż pochodzi z PLL LOT.

Jest logo naszego narodowego przewoźnika lotniczego, odniesienie do kart premium, promocyjne mile w programie frequent flyer, socjotechniczny trick (reguła niedostępności – zostały trzy dni, by odebrać kartę). Jest też błąd, którego oszuści nie zauważyli. Na dole małymi literkami widnieje informacja, iż promocja trwa do… 31 maja 2025. Jest też adres mający tylko z pozoru przypominać polski. Domena airlinespl[.]com została zarejestrowana 4 sierpnia w karaibskim St. Kitts and Nevis.
Każdy znajdzie kartę dla siebie
A przynajmniej to sugeruje treść docelowej witryny. Czy podróżujesz z rodziną, czy sam, czy biznesowo – znajdziesz coś dla siebie.


Jak widać, „Anna from Poznań” została już zaakceptowana i zapewne otrzyma kartę. Tylko czemu informacja jest po angielsku?
Jak otrzymać elitarną kartę PLL LOT? Najlepiej wejść na prawdziwą stronę przewoźnika, bo na tej nie dostaniesz niczego. Żeby to sprawdzić, przeszliśmy całą ścieżkę za Ciebie. Najpierw jesteśmy proszeni o podanie personaliów i daty urodzenia:

Następnie padają pytania o region naszych najczęstszych podróży lotniczych (poniżej) oraz ich częstotliwość.

Następnie pojawia się standardowy monit o podanie adresu e-mail oraz utworzenie hasła dostępu do serwisu. Oszuści liczą, że – co niestety wciąż zdarza się często – ofiara wpisze hasło, którego używa w wielu serwisach. Podana para e-mail i hasło na pewno zostanie sprawdzona w najpopularniejszych serwisach i jeśli używasz tego samego hasła wielokrotnie, wpisując je w takim miejscu ryzykujesz utratę dostępu do innych serwisów.

I na koniec – jest, udało się! Mamy elitarną kartę PLL LOT i – co więcej – 5000 bonusowych mil!

Ale czy na pewno mamy?
Prawdziwa karta lojalnościowa PLL LOT jest bezpłatna
Do programu Miles & More naszego narodowego przewoźnika można dołączyć tutaj. W opisywanym przypadku musi występować aktywność, która przyniesie oszustom realne zyski. I pojawia się w kolejnym kroku. Gdy okazuje się, że chcąc aktywować kartę:

musimy… podpisać umowę i – oczywiście – podać dane karty płatniczej:


Co ciekawe, umowa w PDF faktycznie się tworzy, a do „podpisu cyfrowego” wystarczy podpisać się palcem na ekranie smartfona. Oczywiście plik – który możemy zarówno ściągnąć jak i obejrzeć na telefonie – nie zawiera żadnych informacji o stronach umowy ani tego, co dokument ma obejmować. Potem pozostaje wybrać kartę za 29 lub 99 złotych, podać dane karty i…
Nie, nie czekać na tę od PLL LOT. Jej na pewno nie dostaniesz. Ale to, że stracisz pieniądze z konta do którego podpięta jest karta płatnicza jest praktycznie pewne.
Jak nie dać się oszukać?
Przede wszystkim stosuj zasadę ograniczonego zaufania jeśli chodzi o reklamy na Facebooku. Jeśli nie masz pewności, czy oferta jest prawdziwa i chcesz to sprawdzić:
- sprawdź fanpage reklamodawcy: liczbę obserwujących, historię publikacji i spójność treści
- zweryfikuj adres strony docelowej i porównaj go z oficjalną witryną firmy
- nie wpisuj danych karty płatniczej na stronie, której nie znasz i której wcześniej nie weryfikowałeś
Sprawdź też nasz poradnik Jak bezpiecznie płacić w internecie. Jeśli masz wątpliwości, czy reklama, którą oglądasz, jest prawdziwa – wyślij ją do nas na cert.opl@orange.com, a pomożesz innym internautom!