hamburger

(jeśli zgłaszasz przypadek phishingu, zapisz mail (przesuń go z programu pocztowego na pulpit komputera lub wybierz opcję plik/zapisz jako), a następnie załącz)

Podejrzany SMS prześlij na nr 508 700 900

Jeśli zgłoszenie dotyczy bezpieczeństwa dzieci, zgłoś je również pod http://www.dyzurnet.pl

Rozdaj swój dowód. Wszystkim.

„Są takie rzeczy w niebie i na ziemi, o których się nie śniło waszym filozofom. Szekspir wiecznie żywy, a za czasów internetu jak najbardziej. Dodajmy jeszcze Alberta Einsteina i jego: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej” i mamy „aferę docera”, która dziś wstrząsnęła częścią polskiej Sieci.

Po szczegóły zajrzyjcie do naszych przyjaciół z Niebezpiecznika, nie ma sensu pisać o tym, co już zostało dobrze opisane. Ja tylko się pozastanawiam, co kieruje ludźmi, którzy robią rzeczy tak (jakby to tu napisać, żeby nikogo nie urazić) skrajnie nieodpowiedzialne i lekkomyślne. Owszem, takie serwisy mają (czy raczej miały kiedyś) sens do przesyłania jakichś wielkich rozmiarowo plików, których nie na sensu (lub nie da się) podpiąć do maila, ale dane wrażliwe? Ludzie wrzucający tam dokumenty, na podstawie których można ich odnaleźć, wziąć na nich kredyt, wykraść ich tożsamość. Firmy (!!!) umieszczające dane wrażliwe swoich klientów i pracowników? Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Równie dobrze można by pokserować swój dowód osobisty z obu stron i rozdawać na ulicy obcym ludziom. Albo zrzucić z Pałacu Kultury.

Jak zapobiec takim problemom? Nie wrzucaj do sieci swoich danych wrażliwych, w żadnej postaci. Jeśli firma potrzebuje skanu Twojego dowodu osobistego, czy prawa jazdy – dostarcz je osobiście do punktu, ew. uploaduj przy użyciu aplikacji. W tym drugim przypadku (np. przy pączkujących ostatnio firmach car-sharingowych) w przypadku wycieku Twoich danych odpowiedzialna jest za to firma, dostarczająca aplikację. Przesyłasz znajomym z tylko Wam znanych powodów? Spakuj, zaszyfruj, a hasło podaj przez telefon albo SMSem. Jeśli jesteś świeżo upieczonym dorosłym, nie chwal się w sieci swoim dowodem osobistym, nie wrzucaj zdjęć swojej karty płatniczej!

A tym, którzy robią to wszystko opisane powyżej, możesz zacytować Stanisława Lema, który swego czasu powiedział: „Dopóki nie poznałem internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu (…)”. Powiedzmy, że tylu ludzi, których lekkomyślność poraża. Wtedy nikt się nie obrazi. Jeśli coś wrzucasz do internetu, przestaje to być prywatne! Warto to wreszcie zapamiętać.

PS: W oryginalnym zdjęciu do tego materiału numery na karcie są widoczne…


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także